Dwa dni, dwa różne mecze kadetek Silesii!!!

2018-03-16

Kadetki SV zmierzyły się 14 marca na własnym parkiecie z SV MOSiR Zabrze ulegając w zaciętej końcówce czwartej partii 1:3 (-18, -13, 24, -22).

Dzień później, 15.03 (na prośbę o zmianę terminu przez Zabrze) wybraliśmy się na mecz rewanżowy do Zabrza. Pierwsza partia nie wskazywała, że ten mecz będzie wyglądał inaczej niż w dniu wczorajszym (przegrywamy do 12). W drugiej partii nastąpiło wyraźne rozluźnienie gospodyń, które wykorzystaliśmy i nie zaprzepaściliśmy aż do końca wygrywając do 14. Mecz dla obu drużyn rozpoczął się od początku, trzeba było udowodnić dobrą formę z drugiego seta i walczyć o kolejną partię. Na rozegraniu pojawiła się od drugiego seta Ola Gnerich za Kasandrę Domachowską, która dwoiła się i troiła „na siatce” w pierwszej partii pomimo choroby. W obronie najlepszy mecz jak do tej pory zagrała w tym sezonie atakująca Banasiak Dorota, która dołożyła również kilka „oczek” w ataku. Nasze środkowe Chyc Martyna i Luks Marta pomimo, że nie miały za wielu szans do atakowanie ze środka to starały się dołożyć swoje punkty do zwycięstwa na zagrywce oraz grając poprawnie w bloku. Przyjmujące Urbańczyk Martyna i Adamaszek Marta „trzymały” obronę i przyjęcie na swoim stałym dobrym poziomie, natomiast w wielu momentach to na ich barkach należało zakończenie akcji atakiem z czego się bardzo dobrze wywiązywały. Zagrywka w ich wykonaniu również przyczyniła się do zwycięstwa. Libero Patałąg Julia i Mazurek Marta odnotowały kilka trudnych obron na swoim koncie a i dobre przyjęcie na stałym poziomie umożliwiły spokojniejszą grę naszych rozgrywających. Po zaciętej walce do końca wygrywamy do 23. Najbardziej dramatyczna była czwarta partia gdzie od samego początku zaczynamy popełniać błędy i w przyjęciu i w zagrywce, którą wygrałyśmy poprzednią partię! Przegrywamy już nawet 7:12, 10:15 po czym na zagrywce pojawia się rozgrywajaca Ola Gnerich wykonując serię trudnych zagrywek i wyprowadzając Silesię na 22:16! Walczymy w obronie i w ataku aby utrzymać się jak najdłużej w ustawieniu z Olą na zagrywce! Końcówka partii nerwowa, uciekają nam trzy punkty z rzędu ale ostatni punkt zdobywa z trudnej piłki Chyc Martyna kiwając i omijając tym samym blok. Na pewno mysłowiczankom grało się dlatego bardzo dobrze gdyż czuły ogromne wsparcie swoich koleżanek rezerwowych, które nie odpuszczały w głośnym dopingu ani na moment oraz kontuzjowanej Agaty Gaszczyk, która zawsze z nimi jest! Wygrana 3:1 „smakuje” znakomicie tuż na jeden mecz przed zakończeniem sezonu halowego. Ostatni mecz w środę u siebie z Myszkowem! Trzymamy kciuki aby zacięcie dziewczyn wyglądało tak samo jak w tym meczu! BRAWO WY!, Brawo Ola Gnerich! ;o)

Silesia Volley informuje, że świadcząc usługi korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika, w szczególności z wykorzystaniem plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie.zamknij