Przegrana z SMS Szczyrk

2020-03-01

foy. pixabay.com

Spotkanie z SMS Szczyrk zostało rozegrane awansem z dnia 7.03. – ze względu na uczestnictwo uczennic w rozgrywkach młodzieżowych PZPS. W teorii miał zagrać zespół II ligowy SMS ale zagrał I ligowy – wiadomo każdy ma swoje cele i swoje priorytety ale nie tak się umawialiśmy – co po raz kolejny daje czytelny sygnał że spotkania z SMS nie powinny się liczyć do tabeli ligowej bo mając szeroką kadrę – robią co chcą a innym psują zabawę.

 

Spotkanie z wysokimi uczennicami rozpoczęliśmy bojaźliwie i set pierwszy „ można uznać że się odbył ” . Zespół SMS-u dominował na siatce, w szeregach SV niestety wróciły stare demony czyli obawa i strach. Błędy w kontrataku, zagrywce, rozegraniu spowodowały taki a nie inny wynik punktowy. Do drugiej partii trener Joanna Staniucha desygnowała trochę przemeblowany zespół co na pewno wpłynęło na grę. Nasz zespół prowadził całego seta 2-4 punktami do magicznego wyniku 19:16. I tu nastąpiła niemoc w ataku, przyjęciu i rozegraniu. Kilka błędów i przegrywamy 20:25. Uczennice ze Szczyrku zdobyły 9 punktów a SV tylko 1. mimo wszystko wróciliśmy do gry trochę neutralizując atak na siatce.

 

Trzeci set był kopią drugiego z małym dodatkiem.Ten dodatek to słaba lub bardzo słaba praca sędziów. Już na początku odgwizdanie piłki nieczystej z jednej strony i brak reakcji z drugiej spowodowało że trener zespołu z Mysłowic przy wyniku 6:3 otrzymał żółtą kartkę. Ale jak w przysłowiu „ ktoś zawinił a innego powiesili” była to typowa kartka za błąd sędziowski i krytykowanie decyzji. Mimo wszystko zespół SV całą partię prowadził 15:10, 19:16. W końcówce seta zawodniczki SMS PZPS Szczyrk po serii bloków zbliżyły się na jeden punkt. Ale tu znowu błąd odgwizdania ataku z 3-go metra i kuriozalna sytuacja przy wyniku 24:23. Przy prowadzeniu SV zawodniczka SMS Szczyrk przechodzi linię środkową kontuzjując rozgrywającą SV Justynę Zych. Akcja toczy się dalej Justyna leży na boisku i punkt dla SMS. Brak doświadczenia i reagowania na sytuację spowodował co spowodował. Po kilkuminutowej przerwie zniesiona rozgrywająca i zmiana na Katarzynę Malarz niestety nie przedłuża gry. SV przegrywa 26:24. Zespół niestety grał bez nominalnej libero Sandry Kubackiej, która wraca do zdrowia – trzymamy kciuki za Sandrę.

 

Silesia Volley: Zych 4 pkt, Jędrysik 9, Kaszuba 10, Gajewska 10, Gębal 2, Jakubiec 0, libero Grząślewicz 1, Radoń, Malarz, Pokorny

 

SMS Szczyrk – Silesia Volley Mysłowice 3:0 ( 15, 20, 24 )

 

Komentarz trenera: Debiut po kilku latach uważam za pozytywny. Zagraliśmy gorzej niż wczoraj ale też warunki postawione przez zespół przeciwny były inne. Szkoda że w II secie brakło nam zimnej krwi a w III secie umiejętności sędziowskich. Obojętnie na jakim poziomie 4 błędy w jednym secie przy wyniku 26:24 denerwują. Myślę że dziewczyny idą w dobrą stronę mając dzisiaj największe oparcie w Marcie, Mai i Magdzie. Więc 3 x M. Przed nami Play-offy ale znowu 3 tygodnie przerwy co dezorganizuje sensowne przygotowania. Zapraszamy 21-22.03 na spotkania w Oławie a 28 i ewentualnie 29.03. w Mysłowicach – powiedział debiutujący po kilku latach trener Sebastian Michalak 

Silesia Volley informuje, że świadcząc usługi korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika, w szczególności z wykorzystaniem plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie.zamknij